2009-07-31 16:59
 Oceń wpis
   
Jakieś dwa, trzy miesiące temu szkoliłem zespół handlowy z Krakowa. Dosyć aktywnie, jak pamiętam zajmowaliśmy się tematyka prospektingu, ze szczególnym naciskiem na poszukiwanie i pozyskiwanie Klientów wśród odbiorców usług konkurencji. Samo szkolenie zapamiętałem jako efektywne, pełne ciekawych kejsów, analiz i symulacji, jako takie z tych, które warto prowadzić.
Dzisiaj dostałem od menedżerki tego zespołu ciekawy, ba - intrygujący mail. Pyta w nim, czy nie zająłbym się opracowaniem programu szkolenia, którego motywem przewodnim byłby tym razem wpływ seksu na dobrą sprzedaż.

Tak, tak. Seks a dobra sprzedaż. Związki, wpływ - czy jest i jaki jest? Tego chce Pani menedżer, więcej - jak wnoszę z treści maila - takie potrzeby zgodnie określili w kilkugodzinnym focusie, poprowadzonym jakiś czas temu, wszyscy członkowie grupy sprzedażowej.

Będzie więc seks i jego związki z efektywnym handlowaniem. Zawsze twierdziłem, że dobrą sprzedaż determinują przede wszystkim emocje. Są tacy, którzy przypisują im ponad 80% wpływ na decyzje zakupowe. Emocje, emocje, emocje stanowią istotę sprawy w biznesie...podobnie jak w seksie, W dobrym seksie. Oba obszary - sprzedaż i seks mają więc wspólny fundament, są jak  kochankowie, nierozerwalnie ze sobą związani. Postaram się to wykazać na szkoleniu. Tym bardziej, że w przypadku tej grupy handlowców świadomość tego czym jest dobry seks będzie kluczem do skutecznej sprzedaży. No bo jakżeby inaczej - skoro na co dzień sprzedają prezerwatywy, nakładki wibracyjne i żele intymne. Taki biznes.


2009-06-03 11:16
 Oceń wpis
   

Dawno, dawno temu, w XIII wieku - dalekowschodnie konie pojawiły się w Europie niosąc na swych grzbietach groźnych wojowników Czyngis chana. Doświadczyliśmy tego i my pod Legnicą, kiedy to książę Henryk Pobożny planował powiedzieć im stop i nie dał rady.

Po tych odwiedzinach pozostała nam pamiątka w postaci krakowskich: hejnału i lajkonika.

Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce, dalekowschodnie konie, tym razem mechaniczne pojawią się w Europie ponownie. A to za sprawą chińskich inwestycji w światową motoryzację. Signum tempora...

Hummer będzie chiński - GM sprzedaje markę



2009-05-09 10:43
 Oceń wpis
   

Jakiś czas temu pisałem o motywacji wewnętrznej i tym, jak ważne jest (nie) majstrowanie przy niej przez (często niedouczonych) menedżerów. Poniżej spot reklamowy, który dowodzi, iż pracowników można zmotywować  do wszystkiego - o ile wie się czym i jak :)

Trzeba tylko znaleźć odpowiedni argument. Budweiser ze składkowych z całą pewnością podziała także i na powściągliwe na co dzień koleżanki :)

Zobacz VIDEO



2009-05-08 20:51
 Oceń wpis
   

Kobieto po trzydziestce, cóżeś im uczyniła? Już ich nie chcesz, nie kupujesz, nie stroisz się w ich piórka? Why, why, why?

Monnari oraz Pabia dwa filary należące do spółki Monnari Trade padają. Co więcej - sama spółka postawiona została w stan likwidacji.

"Zarząd podjął powyższą decyzję w związku z pogarszającą się sytuacją spółki w okresie kryzysu oraz zakończeniem I kwartału b.r. stratą netto w wysokości około 13,9 mln zł" - czytamy w komunikacie managementu spółki.

Na stronach obu marek - Pabia i Monnari można przeczytać, że są liderami na polskim rynku eleganckiej i markowej odzieży dla kobiet powyżej 30 roku życia. Aż chciałoby się zapytać, kobieto po trzydziestce, dlaczego im to robisz? :)



2009-02-05 11:32
 Oceń wpis
   

Co ważniejsze dla sukcesu: talent czy pracowitość? A co ważniejsze w rowerze: przednie czy tylne koło? George Bernard Shaw

Prowadziłem ostatnio szkolenie dla menedżerów jednego z niemieckich koncernów samochodowych. Pewna nerwowość, której źródło leży zapewne w kryzysie szczególnie dotykającym branżę motoryzacyjna - powodowała, że podczas przerw oraz w czasie wieczornym, po-szkoleniowym, uczestników zajmowały dosyć emocjonalne dyskusje zorientowane wokół pytania - co jest ważniejsze, jeśli chodzi o dobrego sprzedawcę: talent czy pracowitość?

W czasie tych żywiołowych dyskusji padały przeróżne argumenty, przytaczane były dziesiątki przykładów, w zasadzie tyle samo głosów i merytorycznych racji była "za" pracowitością - co za "talentem". 

Dosyć charakterystyczne było jednak to, że kobiety (których w osiemnastoosobowej grupie było sześć) - jak jeden mąż (sic! :) ) opowiadały się za pracowitością. Panowie wskazywali raczej na talent i wrodzone umiejętności.

A jakie jest Wasze zdanie? 
Co jest ważniejsze: talent czy pracowitość?

 




O mnie
 
Jestem psychologiem biznesu. Prywatnie kolekcjonerem szwajcarskich zegarków - prawdziwego dowodu na istnienie Deus ex machina:)

Ankieta
 
Co wolisz otrzymać?
500 zł dzisiaj
1000 zł za rok
Nie wiem
 

Kategorie

Najnowsze komentarze
 
2010-03-10 05:42
marekwojciechowski do wpisu:
Metadeterminanty
Rzecz w tym, że metadeterminanty nie są do programowania. To nie element, narzędzie z zakresu[...]
 
2010-03-08 07:56
nucbik do wpisu:
Metadeterminanty
Dokładnie tak, mnóstwo zachowań ludzkich można zaprogramować (NLP, MLP itp). Kolejne mądre[...]
 
2010-01-27 14:32
marekwojciechowski do wpisu:
Prośba od ratowników medycznych!
Coś w tym jest :) Thx za uwagi. Pozdrawiam
 
2010-01-27 08:20
januszek do wpisu:
Prośba od ratowników medycznych!
Cel - owszem, jest OK. Jednak metoda łańcuszkowych-wirusowych maili jest najgorsza z możliwych[...]
 
2010-01-26 13:49
marekwojciechowski do wpisu:
Prośba od ratowników medycznych!
Metoda - zgoda, łańcuszkowa. Taka jest natura netu. Cel - jak najbardziej OK :)